zapisz się
na newsletter

i odbierz kod na 2 książki po 50 gr z wybranej oferty
Literatura
faktu i historia
Literatura naukowa
Sortuj produkty po:
nazwie
od A do Z
od Z do A
/
cenie
od najniższej
od najwyższej
/
dacie dodania
od najnowszych
od najstarszych
Na barwnym tle wewnętrznych dziejów Polski XVI wieku ukazują się nie same tylko polityczne między królem a sejmem walki, nie same też utarczki wzajemne możnowładców i szlachty stanowią obraz domowego rozwoju rzeczypospolitej, ani spory religijne i zatargi z kościołem składają się na wyłączną treść życia ówczesnej doby. Są inne jeszcze sprawy, które występują na jaw z chwilowego ukrycia, uzupełniając widok różnorodnych sił, staczających obopólne boje. Są to sprawy, które w biegu czasu pod rozmaitymi przedstawiają się nazwami, choć w swej istocie zostają jednakie, jak wojsko, co z tych samych złożone rycerzy, z dnia na dzień hasło swe zmienia. Ciągną się one niby pasmo czerwone przez cały niemal wiek XVI-ty, niekiedy tak szerokie ogarniając zakresy, że w sobie obejmują najważniejsze zagadnienia życia politycznego. Zwą się raz obroną potoczną, to się kryją pod mianem ruszenia pospolitego. Poborem lub podatkiem nazywa je jedna doba, to znów inna chrzci je imieniem wolności szlacheckiej.
Tom VI serii ukazuje nie tylko swoistość kultury religijnej I Rzeczypospolitej, charakter i specyfikę pobożności „sarmackiej”, lecz także odsłania zasadnicze drogi rozwoju tej kultury w powiązaniu z myślą równolegle rozwijaną przez myślicieli i pisarzy katolickich w zachodniej Europie. Badaniom poddano kwestie otwarcia się polskiej kultury potrydenckiej na dynamikę rozwoju myśli religijnej w innych krajach europejskich, zdolności do prowadzenia z obcą kulturą dialogu oraz możności adaptacji, asymilacji i przekształcania obcych teorii czy idei na potrzeby kultury rdzennie polskiej. Autorzy poszczególnych rozpraw starają się odpowiedzieć na pytania z jednej strony o zakres oraz stopień zaangażowania Polaków w procesie odnowy katolicyzmu w Europie, o ich udział na dyskusyjnych forach europejskich, o znajomość pism Sarmatów i siłę oddziaływania tychże pism w krajach, w których szczególnie wyraźnie kształtował się model potrydenckiej odnowy Kościoła i katolickiej kultury religijnej, z drugiej strony – o drogi przedostawania się do Rzeczypospolitej świeżych idei kontrreformacyjnych, chłonność, zapotrzebowanie i metody wprowadzania postanowień soborowych do praktyki życia religijnego i do piśmiennictwa czasów potrydenckich. Dwunastotomowa seria monografii „Kultura Pierwszej Rzeczypospolitej w dialogu z Europą. Hermeneutyka wartości” przedstawia dziedzictwo kulturowe XV–XVIII wieku jako integralną, lecz oryginalną część kultury europejskiej. Celem badawczym jest rozpoznanie dróg i form obustronnej transmisji wartości estetycznych, politycznych i religijnych oraz ukazanie w szerokim, multilateralnym kontekście porównawczym struktury aksjologicznej kultury polskiej epok dawnych. Teksty kultury są badane w perspektywie wewnętrznej jako zapisy aktów ukierunkowanych na rozumienie wartości, a w perspektywie zewnętrznej jako wypowiedzi włączające się w europejskie dyskusje literacko-estetyczne, polityczne, religijne. W intensywnym dialogu kultura Rzeczypospolitej przejawia nie tylko chłonność na nowe idee, lecz także kreatywność i dynamikę działania na obszarze Europy.
Polska technika wojenna XVI-XVIII wieku
Wydawca: Napoleon V
wysyłka: 48h
48,75
-25%
65,00 zł
Praca, stanowiąc właściwie zbiór napisanych w ciągu ostatnich pięciu lat odrębnych studiów i szkiców, daje w całości pewien logicznie powiązany obraz polskiej techniki wojennej, dotyczący głównie XVII w. Na pewno nie jest to jeszcze obraz pełny, którego uzyskanie będzie wymagać dalszych, równie żmudnych badań, jednak wydaje się, że w obecnej dobie, gdy o potędze ludowego Wojska Polskiego w znacznym stopniu decyduje rozwój wojskowej myśli technicznej i technicznych środków walki, każdy przyczynek do polskich tradycji w tej dziedzinie może się okazać pożyteczny.
Dobrawa pisze CV
Wydawca: MG
wysyłka: 48h
22,68
-35%
34,90 zł
Dobrawa Przemyślidka jest utkana jak patchwork. Z kawałków rozmaitych tkanin - delikatnych, miękkich, bogatych i zwyczajnych, prostych, nawet szorstkich... Rozmaite desenie i faktury tworzą portret kobiety niepospolitej i tajemniczej, więc autorka ma nadzieję, że jej kolejna bohaterka zasłuży na zainteresowanie i sympatię czytelników. Z perspektywy tysiąclecia nic nie jest oczywiste, więc opowieść o Dobrawie nie jest kroniką ani powieścią historyczną, tylko próbą przybliżenia postaci, o której wiadomo tak niewiele, chociaż tak wiele jej zawdzięczamy. Autorka mówi: kiedy pozbieramy fakty, przyłożymy je do siebie, pozszywamy i dopasujemy, dojdziemy do wniosku, że tak być mogło...Więc spróbujmy przeczytać to CV pisane po to, aby przedstawić siebie i znaleźć miejsce w pamięci tych, którzy zechcą się nad nim pochylić. Dobrawa Przemyślidka zaprasza do swojego świata...
Beatyfikacja Piotra Skargi
Wydawca: WAM
wysyłka: 48h
4,15
-15%
4,90 zł
Pisano już wiele o P. Skardze, jako o polityku, kaznodziei i proroku, mężu stanu, publicyście i pisarzu. Jako o pierwszym twórcy zakładów społecznych i spółdzielczości, o pionierze kultury narodowej i wychowawcy. Podnoszono jego niezwykłe zasługi wobec Rzeczypospolitej, nieumniejszoną przez wieki aktualność. Lecz może za mało pisano dotychczas o Skardze, jako o słudze Bożym. O jego życiu wewnętrznym, i stosunku, nie do spraw narodowych, lecz do najgłębszych wieczystych zagadnień. Kim był Piotr Skarga w swym własnym, wewnętrznym życiu? Pytanie na pozór dość trudne do rozwiązania. Piotr Skarga nie lubił zwierzeń. Nie pisał memoriałów, nie udzielał wywiadów, osobowość swoją odsuwał na daleki plan jako rzecz niegodną uwagi i zbędną. Nie przywiązywał do swojego j a większej uwagi i wagi niż do zrudziałej, zniszczonej sutanny służącej mu za odzienie. W całej olbrzymiej spuściźnie literackiej Skargi znajdziemy najwyżej kilkanaście zdań odnoszących się do niego samego. Pomimo tej obojętności, a może właśnie na skutek jej, indywidualność Skargi bucha z każdego jego słowa, każdego postępku. Znamy go lepiej, gruntowniej, niż gdyby pisał o sobie całe tomy.
Elity polityczne Królestwa Polskiego...
Wydawca: UMCS
wysyłka: 48h
58,97
-22%
75,60 zł
Książka przedstawia kompletną panoramę stosunków polsko-krzyżackich za panowania Władysława Jagiełły, ujmując je na szerszym tle. Po raz pierwszy została podjęta próba - bardzo udana - ukazania społecznego zaplecza władcy, wykonującego jego polecenia, ale też wpływającego na jego decyzje podczas różnorakich obrad i zjazdów (..) Z recenzji prof. Adama Szwedy
Z dziennika mego ojca
Wydawca: Oskar
wysyłka: 48h
29,25
-25%
39,00 zł
Przełom XVIII i XIX wieku – dla Europy czas przełomu: upada I Rzeczpospolita, a we Francji następuje rewolucja, która strąca z tronu burbońską monarchię. Dziejowe burze nie ominęły też wówczas Gdańska, który zostaje zagarnięty przez Prusy, w epoce napoleońskiej zyskuje statut Wolnego Miasta, by po kongresie wiedeńskim wrócić pod panowanie Hohenzollernów. Na tym tle poznajemy Theodora Behrenda – bohatera książki Z dziennika mojego ojca (Wydawnictwo Oskar). To publikacja, która pokazuje codzienne życie ówczesnych gdańszczan oczami kupca i nestora jednej z najbardziej zasłużonych miejscowych rodzin. Człowieka, który w młodości zachwycał się poematami Schillera, później wyruszył w podróż po Niemczech, Austrii i Francji i jako dojrzały mężczyzna powrócił do rodzinnego miasta. Na kartach Dziennika obserwujemy zarówno gdańskich "ludzi interesu", jak i czołowych przedstawicieli napoleońskiej Europy: marszałków, generałów i gubernatorów. Behrend odsłania przed czytelnikiem detale epoki, ale zarazem pozostaje wierny mottu Edmunda Hoefera: "Kto nie jest entuzjastą Gdańską, nie jest w ogóle zdolny do entuzjazmu".
Kazimierz I opolski i jego czasy
Wydawca: Nowik
wysyłka: 48h
13,71
-15%
16,20 zł
Mam nadzieję, że niniejsza książka pozwoli odkryć Czytelnikowi postać wyjątkowo zasługującą na uwagę. Księcia, który w swoich czasach był dalekowzrocznym gospodarzem. Wizjonerem, w którego głowie narodził się pomysł zbudowania nowego miasta, w miejscu, w którym rosły drzewa i krzaki. Jego gospodarcze plany sięgały znacznie dalej, poza miasto. Z księstwa, którym przyszło mu rządzić pragnął uczynić w pełni rozwiniętą ekonomicznie dzielnicę. Służyły temu zarówno sojusze polityczne, dobre stosunki z Kościołem, ale przede wszystkim akcja kolonizacyjna, ściąganie osadników i nowe zagospodarowywanie nieużytków. Założyciel miasta Opole był postacią absolutnie nietuzinkową. Na pieczęciach konnych zawsze był przedstawiany w pełnym uzbrojeniu, jako wódz, stojący na czele rycerzy, obrońca wiary, książę z Bożej łaski, były krzyżowiec.
Kampania żwaniecka 1653 roku.
Wydawca: Napoleon V
wysyłka: 48h
23,25
-23%
30,00 zł
Do niniejszej edycji wybraliśmy pięć źródeł narracyjnych, którymi są: „Diariusz obozowy w roku 1653. Od ruszenia się K.J.Mci ze Lwowa die 19. Augusti”; „Krótka narratywa ekspedycji w roku 1653 po świątkach przeciwko rebelii kozackiej z potęgą tatarską po szósty raz stoczonej”; „Komisja soczawska przez p. Machowskiego oboźnego wojskowego komisarza J.K.Mci odprawiona in Octobre [1653]”; „Relacja o kapitulacji Suczawy” i fragment „Kroniki wypadków historycznych od r. 1598-1699”. Oprócz nich zdecydowaliśmy się opublikować kilka aktów finansowych, związanych z kosztami kampanii i towarzyszących jej działań dyplomatycznych. Są to zatem asekuracje dane wojsku cudzoziemskiego zaciągu przez senatorów i króla w dniu 17 listopada 1653 r. na wypłatę należności za dwie ćwierci. Ponadto publikujemy wydatki z rachunków skarbu nadwornego, dotyczące utrzymania gońca moskiewskiego Wonifatiewa, który przybył do obozu polskiego pod Żwańcem w październiku 1653 r., a także kosztów utrzymania posła tatarskiego w dniach od 16 grudnia 1653 r. do 22 stycznia 1654 r.
Nowy podatek miał w systemie skarbowości dawnej Rzeczypospolitej doniosłe znaczenie, gdyż był jednym z nielicznych stałych dochodów państwowych a przeznaczony na potrzeby wojska przyczyniał się do wzmocnienia siły obronnej państwa. Podkreślić przy tym wypada, że nowo wprowadzona danina nie była zamianą pewnych świadczeń w naturze, składanych uprzednio przez dobra królewskie i duchowne na rzecz wojska, na opłatę pieniężną, jak to dotąd w literaturze niesłusznie przyjmowano. Skoro bowiem dobra królewskie i duchowne nie miały poprzednio obowiązku wyżywiania wojska podczas zimowych leży, względnie dostarczania wojsku w tym czasie jakichś specjalnych stacji w naturze, to tym samym odpada podstawa do twierdzenia, jakoby nowy podatek wstąpił w miejsce świadczeń składanych uprzednio w naturze na rzecz wojska.
Książka Władysława Konopczyńskiego o Stanisławie Konarskim to barwna opowieść o życiu znakomitego myśliciela i wielkiego reformatora, do dziś będącego symbolem starań o naprawę Rzeczypospolitej. Wybitny historyk kreśli przy tym erudycyjną panoramę burzliwego okresu dziejów Polski, w którym podejmowano próby ratowania jej przed upadkiem – ale także za sprawą wielu błędów i zaniechań pogłębiano jej kryzys. Poznając kolejne etapy działalności publicznej Konarskiego – jego wysyłki, aby usprawnić ustrój państwa, wynieść na wyższy poziom oświatę, uzdrowić kulturę polityczną i wzbudzić w kolejnych pokoleniach miłość ojczyzny – widzimy, na jak wielkie przeszkody napotykał. Dzięki temu możemy w pełni docenić jego reformatorskie przedsięwzięcia – i znaleźć w nich inspirację – ale zarazem lepiej zrozumieć, dlaczego Rzeczypospolitej nie udało się uratować – co stanowi płynącą z dzieła Konopczyńskiego niezmiennie aktualną przestrogę. „Jak to się dzieje, że książka, która ukazała się 89 lat temu, wciąż pozostaje ostatnim słowem nauki na temat uczonego pijara? Co, prócz talentu narracyjnego autora, wpływa na to, że gdy w środowisku badaczy wspomni się o tej biografii, słyszy się opinie wyłącznie pozytywne, wręcz entuzjastyczne? Wydaje się, że złożyły się na to co najmniej dwie przyczyny. Pierwszą stanowi kunszt historiograficzny Władysława Konopczyńskiego, drugą sama postać tytułowego bohatera. […] Dla każdego, kto się z Konarskim bliżej zetknął, przestaje on być postacią li tylko historyczną, a staje się „osobistym” znajomym, człowiekiem, do którego ma się bardzo ciepły stosunek, pisarzem, którego myślenie o Polsce wielokrotnie przypomina się nam w ważnych momentach współczesnych” (ze wstępu Piotra Bilińskiego i Zofii Zielińskiej).
Monastycyzm XV-XVIII w.
wysyłka: 48h
37,35
-17%
45,00 zł
W tomie dotyczącym monastycyzmu w I Rzeczypospolitej przedmiot badań stanowią teksty reprezentujące rozmaite gatunki literackie, oba języki (łacinę i polszczyznę), różne środowiska monastyczne. Zostały dobrane tak, by książka miała charakter interdyscyplinarny. Na tom składają się studia o charakterze analityczno-interpretacyjnym. Acz dominuje perspektywa literaturoznawcza, obecne są także rozprawy poświęcone artefaktom, historyczno-kulturowe i muzykologiczna. Dzięki stabilności Reguły św. Benedykta i jej zdolności do adaptowania się do rozmaitych warunków kulturowych, zakony mnisze były zdolne do zmierzenia się również z nowożytnym humanizmem. Hermeneutykę wartości rozumiemy jako wynik interferencji trzech czynników: długiego trwania tradycji monastycyzmu średniowiecznego, renesansowego humanizmu, modyfikującego świat wartości i erudycji benedyktynów, obecnego w kulturze intelektualnej Tyńca od lat siedemdziesiątych XVI w. do co najmniej połowy wieku XVIII, katolicyzmu potrydenckiego, zwłaszcza w wersji jezuickiej. Dwunastotomowa seria monografii „Kultura Pierwszej Rzeczypospolitej w dialogu z Europą. Hermeneutyka wartości” przedstawia dziedzictwo kulturowe XV-XVIII wieku jako integralną, lecz oryginalną część kultury europejskiej. Celem badawczym jest rozpoznanie dróg i form obustronnej transmisji wartości estetycznych, politycznych i religijnych oraz ukazanie w szerokim, multilateralnym kontekście porównawczym oryginalnej struktury aksjologicznej kultury polskiej epok dawnych. Teksty kultury są badane w perspektywie wewnętrznej jako zapisy aktów ukierunkowanych na rozumienie wartości, a w perspektywie zewnętrznej jako wypowiedzi włączające się w europejskie dyskusje literacko-estetyczne, polityczne, religijne. W intensywnym dialogu kultura Rzeczypospolitej przejawia nie tylko chłonność na nowe idee, lecz także kreatywność i dynamikę działania na obszarze Europy.
Gall Anonim - poeta i mistrz prozy
Wydawca: Avalon
wysyłka: 48h
33,98
-31%
49,00 zł
Książka odpowiada na pytanie: jakim pisarzem i poetą był autor Kroniki polskiej, zwany Gallem Anonimem?
Energiczne władcze pobożne
Wydawca: Nowik
wysyłka: 48h
20,41
-18%
25,00 zł
Opolskie księżne i księżniczki były kobietami niezwykle dzielnymi. W sytuacjach koniecznych potrafiły walczyć o władzę dla siebie i swoich synów. Były energiczne i przedsiębiorcze, potrafiły skutecznie prowadzić politykę zmierzającą do rozwoju gospodarczego swego księstwa. Były pobożne i miłosierne, hojne wobec Kościoła i potrzebujących, odpowiadały na potrzeby społeczne ówczesnego świata. Miały świadomość swojej wartości, czego dowodem są zachowane pieczęcie. Znakomicie wywiązywały się z roli matki, większość z nich urodziła po kilkoro dzieci (rekordzistka nawet dziesięcioro). Te, które zdecydowały się pójść do klasztoru, służyły Bogu najlepiej jak umiały, niejednokrotnie pełniąc najwyższe urzędy klasztorne. Podążały za ówczesnymi nowinkami modowymi, ubierały się według najlepszych wzorów płynących z Europy zachodniej, co widać na zachowanych (nielicznych wprawdzie) nagrobkach. Były dumne i władcze, skromne i pokorne – i jako takie powinny stać wzorem do naśladowania, także dla współczesnych. Jedna z nich (Wiola) przyczyniła się do powstania Opola. Inna (Eufrozyna) była matką króla (Władysława Łokietka), jeszcze inna (Estera? Grzymisława?) omal nie została królową Polski, a kolejną próbowano wynieść na ołtarze (Katarzyna). Może czas, przy okazji świętowania obchodów osiemsetlecia Opola, przywrócić pamięć o tych dzielnych kobietach, energicznych władczyniach, pobożnych księżniczkach, które kiedyś rozsławiały nasze miasto i księstwo? z Zakończenia
Funkcjonowanie rodziny w przeszłości w kontekście demograficznym już od dawna zajmuje zachodnioeuropejskich demografów historycznych, a od lat 70 i 80 coraz częściej interesuje taże rodzimych badaczy.
Podjąłem się przekazać na piśmie roczniki dziejów Polski, a także innych ludów sąsiadujących z Polską, ogarnąwszy rzeczy dokonane zarówno w pokoju, jak i w wojnie, w tym celu, aby wskrzesić i uczcić w pamięci zakrzepłe i śpiące w ciemności popioły ludzkie i aby słuchaczom i czytelnikom przedstawić ich czyny; nie z zaufania w siły własnego umysłu (jest on bowiem ubogi i lichy, a do opracowania tego dzieła, w którym można rozsławić i upiększyć znakomite czyny i świetne zwycięstwa bohaterów, jest zbyt ociężały i niewystarczający) ani, aby przewyższyć sztuką pisarską proste stare opowieści, ale dlatego, ponieważ boleję, że wiele przesławnych, godnych poznania dzieł, tak czasów przeszłych, jak i naszych, idzie w wieczną niepamięć. (Jan Długosz) Jedno z najważniejszych źródeł do historii Polski średniowiecznej i jedno z najwybitniejszych dzieł średniowiecznej historiografii europejskiej w języku polskim. Ich autor, Jan Długosz, w 12 księgach opisał dzieje Polski począwszy od legendarnych początków naszego kraju, na 1480 roku skończywszy. W swej pracy czerpał z wielu niedostępnych dziś źródeł historycznych. Korzystał też z ustnych relacji osób uczestniczących w najważniejszych wydarzeniach wieku piętnastego np. przy opisywaniu bitwy pod Grunwaldem wykorzystał opowieści swojego ojca i stryja.
Podjąłem się przekazać na piśmie roczniki dziejów Polski, a także innych ludów sąsiadujących z Polską, ogarnąwszy rzeczy dokonane zarówno w pokoju, jak i w wojnie, w tym celu, aby wskrzesić i uczcić w pamięci zakrzepłe i śpiące w ciemności popioły ludzkie i aby słuchaczom i czytelnikom przedstawić ich czyny; nie z zaufania w siły własnego umysłu (jest on bowiem ubogi i lichy, a do opracowania tego dzieła, w którym można rozsławić i upiększyć znakomite czyny i świetne zwycięstwa bohaterów, jest zbyt ociężały i niewystarczający) ani, aby przewyższyć sztuką pisarską proste stare opowieści, ale dlatego, ponieważ boleję, że wiele przesławnych, godnych poznania dzieł, tak czasów przeszłych, jak i naszych, idzie w wieczną niepamięć. (Jan Długosz) Jedno z najważniejszych źródeł do historii Polski średniowiecznej i jedno z najwybitniejszych dzieł średniowiecznej historiografii europejskiej w języku polskim. Ich autor, Jan Długosz, w 12 księgach opisał dzieje Polski począwszy od legendarnych początków naszego kraju, na 1480 roku skończywszy. W swej pracy czerpał z wielu niedostępnych dziś źródeł historycznych. Korzystał też z ustnych relacji osób uczestniczących w najważniejszych wydarzeniach wieku piętnastego np. przy opisywaniu bitwy pod Grunwaldem wykorzystał opowieści swojego ojca i stryja.
Piastowskie strony
wysyłka: 48h
27,69
-29%
39,00 zł
Wycieczka po nowym Szlaku Piastowskim z przewodnikiem Anny Plenzler z pewnością wzbogaci i uporządkuje wiedzę turystów na temat pierwszej panującej w Polsce dynastii. Autorka zgodnie z koncepcją zrewitalizowanej trasy skupia się na tych pamiątkach minionych czasów, które powstały do śmierci ostatniego piastowskiego króla, oraz na instytucjach współczesnych traktujących o początkach polskiej państwowości. Oprócz informacji o obiektach ze szlaku, ciekawostek, artystycznych zdjęć i praktycznych map czytelnicy znajdą w przewodniku ciekawe wywiady z wybitnymi archeologami, których odkrycia i badania z ostatnich kilku dekad zmieniły obraz Polski sprzed tysiąca lat.
W niniejszym tomie zebrano artykuły znawców historii XV w., monarchii jagiellońskiej, państwa krzyżackiego i dziejów Torunia w okresie średniowiecza i w czasach nowożytnych. Skupiają się one na wydarzeniach związanych z II pokojem toruńskim, kończącym wojnę trzynastoletnią. Miał on wielkie znaczenie dla Torunia, Prus i Królestwa Polskiego. Publikacja ta nie tylko podsumowuje dotychczasową wiedzę, ale również przynosi wiele nowych ustaleń dotyczących wydarzeń 1466 r. W tomie pojawia się również refleksja na temat różnych dyskusji prowadzonych w sposób pokojowy w średniowiecznym i nowożytnym Toruniu, a także artystycznego upamiętnienia II pokoju toruńskiego w XIX w. obrazem Mariana Jaroczyńskiego.
Polska i Skandynawia za pierwszych Piastów
Wydawca: Napoleon V
wysyłka: 48h
41,25
-25%
55,00 zł
Aleksander Bruckner pisał kiedyś, że z poglądami naukowymi rzecz ma się podobnie jak z herezjami religijnymi. Mają one to do siebie, że się ciągle odnawiają i że niełatwo je wykorzenić – „starłeś łeb hydrze, alić po chwili odrasta i zaczynaj walkę z nią na nowo…” . Taką herezją, głęboko zakorzenioną i ciągle ponawianą, jest w naszej nauce skandynawizm, czyli dopatrywanie się silnych związków między Polską a Ultima Thule za panowania pierwszych Piastów. Jest ta herezja bardzo stara, gdyż rozpoczęła się jeszcze w początkach XIX stulecia, a że znajdowała i ciągle znajduje wyznawców pośród najtęższych historyków, bardzo trudno ją wytępić. W pierwszym okresie skandynawizm objawił się w hołdowaniu poglądom o zależności państwa polskiego od normańskich wikingów, od których przyszło do Lachów prawo, a którzy u nas, podobnie jak na Rusi, zorganizowali państwowość. Całe dzieło Czackiego o litewskich i polskich prawach „snuje się z wątku tej jednej myśli, że prawie wszystkie ustawy i instytucje nasze przyszły do nas z północy, ze Skandynawii...” . Po Czackim Joachim Lelewel tłumaczył różne przekazy historyczne do dziejów polsko-skandynawskich. Wpływy Normanów dopuszczał on jednak jedynie na pobrzeże bałtyckie, gdy „do ziem lechickich, zdaniem jego, nie przedarli się ni Waręgowie, ni Normandowie, bo nie mieli którędy...” . Dostaliśmy potem ową oryginalną teorię Karola Szajnochy o normańskim pochodzeniu polskiej szlachty, napisaną „z dowolnością bez granic i fantazją bez hamulca” , którą nauka na szczęście odrzuciła z całą stanowczością. Że jednak poglądy Szajnochy o normańskich początkach państwa polskiego nie były herezją, którą potępić by należało w czambuł, świadczyć może okoliczność, iż do nauki polskiej i obcej wracała ona niejednokrotnie i wraca po dzień dzisiejszy. Hołduje jej ze strony niemieckiej A. F. Kaindl i R. Holtzmann , u nas odgrzewał ją i odgrzewa wciąż Kazimierz Krotoski do spółki z Janem Czekanowskim . Najwięcej wrzawy wywołała w naukowym świecie historycznym „sztuczna i misterna” teoria runologiczna Franciszka Piekosińskiego o normańskim pochodzeniu polskiej szlachty. Odrzucona, acz nie bez sprzeciwu przez historyków , pozostała ona własnością autora i zamknęła pierwszy okres polskiej normanomachii.
1
/
2
/
3
/
4
/
5
... 66
Idź do strony:
Liczba wyświetlanych pozycji:
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka