zapisz się
na newsletter

i odbierz kod na 2 książki po 50 gr z wybranej oferty
Literatura
faktu i historia
Literatura naukowa
Sortuj produkty po:
nazwie
od A do Z
od Z do A
/
cenie
od najniższej
od najwyższej
/
dacie dodania
od najnowszych
od najstarszych
Ciężar nieważkości
Wydawca: Universitas
wysyłka: 48h
36,06
-31%
52,00 zł
"Za parę minut przelecimy równik. (...) Widzę, jak horyzont jaśnieje. Kończy się zaledwie 33-minutowa noc kosmiczna. Lecimy w stronę Słońca. Krzywizna Ziemi jest wyraźnie zaznaczona pasem czerwieni i błękitu nad nią. Wskutek prędkości orbitalnej obraz zmienia się. Jak pod pędzlem artysty horyzont rozjaśnia się, barw przybywa, zwiększa się ich intensywność. Pierwszy kosmiczny poranek ofiarowuje mi jeszcze bogatszy zestaw barw i kształtów. Miejsce, gdzie spodziewam się zobaczyć Słońce, nasyca się amarantem i purpurą. Szeroko otwartymi oczyma widzę, jak wyłania się jakby lustrzane odbicie Słońca, jednak o kształcie połowy średnicy, po to, by za chwilę znów zniknąć za horyzontem. Faktycznie Słońce jest poza horyzontem, pojawiło się na moment dzięki refrakcji - załamaniu promieni w atmosferze. Wtem wychyla się gwałtownie spoza horyzontu jako ognista, gigantyczna kula w otoczeniu całej gamy kolorów. Słońce, wznosząc się, maleje, traci czerwień. Nasyca się kolorem złocistym, jaśnieje. W kabinie robi się jasno, aż zaczynają boleć nas oczy, gasimy oświetlenie. Zjawisko wschodu Słońca oczarowuje. Jest niezwykłe i fantastyczne, kojarzy się z narodzinami Nowego. Niezwykłe jest także to, że można je przeżywać aż szesnaście razy w ciągu doby. Wrażenie to wzbogaca uczucie nieważkości i świadomość ogromnej prędkości. Weszliśmy na oświetloną część orbity, a na Ziemi panowała jeszcze głęboka noc. Słońce powoli wznosiło się, oświetlając stopniowo Ziemię. Znikała czerń, szarość bladła, pojawiała się biel chmur i błękit powierzchni planety, rozkoszowaliśmy się niezwykłym, wspaniałym widokiem. Znalazłem się w innym, nieznanym mi wymiarze. Zaczynam wątpić, czy mój mózg zarejestruje mnogość zjawisk, które postrzegam, czy potrafię je zinterpretować i zapamiętać. Pod nami terminator - granica między dniem i nocą, która przesuwa się wraz ze Słońcem. Niebawem Ziemia została całkowicie oświetlona." Fragment książki
Listy na wyczerpanym papierze
Wydawca: Agora
wysyłka: 48h
29,24
-35%
44,99 zł
II wydanie książki wzbogacone o tekst Pani Magdy Umer w postaci Post scriptum. Książka zawiera niepublikowaną wcześniej korespondencję Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory z lat 1964-1966. Wewnątrz oprócz listów także pocztówki oraz fenomenalne zdjęcia. Dwoje poetów. On - dystyngowany starszy pan, arcymistrz słowa, liryczny humorysta. Ona - piękna, młoda i trochę szalona. Jeremi Przybora i Agnieszka Osiecka. Rządzą wyobraźnią milionów wrażliwców. Ich piosenki zna cała Polska. Ale nikt nie zna dziejów ich wzajemnego uczucia, romansu przez lata ukrywanego, burzliwego, dramatycznego i wzruszającego jak ich wiersze. Ta książka - miłosne listy Jeremiego i Agnieszki - zdejmuje zasłonę z tego uczucia i ukazuje całe jego piękno. Książka zaczyna się od wstępu Pani Magdy Umer a kończy się tekstami piosenek, które powstały w wyniku uczuć dwojga artystów. Do książki dołączona jest płyta z audiobookiem czytanym przez Magdę Umer i Piotra Machalicę.. Do książki dołączona jest płyta z audiobookiem czytanym przez Magdę Umer i Piotra Machalicę.
Mała zbrodnia Polskie obozy koncentracyjne
Wydawca: Znak
wysyłka: 48h
28,33
-29%
39,90 zł
Nie ostygły jeszcze piece niemieckich krematoriów. Wariat tańczy kalinkę na ludzkiej piramidzie. Z baraku, w którym gwałcą, bucha żar. Zbrodnia została zapomniana. Ta książka nie powinna się ukazać. Nie będzie łatwa i przyjemna. Nie udowadnia, że polskie obozy koncentracyjne nie istniały. Nie zaprzeczy bestialstwu i okrucieństwu polskich strażników. Nie powie, że wraz z „wyzwoleniem” przez Armię Czerwoną czas makabrycznych obozów na ziemiach polskich dobiegł kresu. Marek Łuszczyna, autor nie stroniący od najtrudniejszych tematów, przedstawia wstrząsający reportaż, w którym odsłania zakazane karty polskiej historii. Tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej w poniemieckich obozach koncentracyjnych w nieludzkich warunkach pracują i umierają Ślązacy, Niemcy, Żołnierze Wyklęci oraz więźniowie polityczni niewygodni dla nowej władzy. Ich cierpienie było przemilczane przez lata.
Fryderyk Tadanier
wysyłka: 48h
22,72
-29%
32,00 zł
Fryderyk Tadanier (1892–1960) jeden z czołowych krakowskich architektów modernistycznych międzywojnia, autor jedynego wieżowca w obrębie Plant, czyli budynku Komunalnej Kasy Oszczędności przy placu Szczepańskim. Jego domeną była architektura mieszkaniowa, ale projektował także budynki użyteczności publicznej współtworzące nowoczesną infrastrukturę II Rzeczypospolitej – młodego państwa ambitnie prącego ku modernizacji. Książka Kamili Twardowskiej rekonstruuje fascynującą biografię architekta – od narodzin w galicyjskim sztetlu, poprzez edukację w wielokulturowym Lwowie początku XX wieku, zaangażowanie w środowisku architektonicznym międzywojennego Krakowa, dramat Zagłady, na budowie Nowej Huty skończywszy. Ta „historia zwykłego architekta” odsłania – wraz z podobnymi jej opracowaniami – kolejne fragmenty wciąż zbyt mało znanego i docenianego dziedzictwa architektonicznego XX wieku. Książka składa się z trzech części: otwierającego publikację eseju biograficznego, krytycznej analizy dorobku architekta oraz z części katalogowej, w której pogrupowano obiekty zaprojektowane przez Fryderyka Tadaniera według typologii budynków. Prezentacje zawierają krótki opis budynku, rysunki i zdjęcia archiwalne oraz współczesne fotografie. KAMILA TWARDOWSKA – historyczka architektury, doktorantka w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Pracuje w Dziale Architektury i Urbanistyki Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Współautorka monografii Witolda Cęckiewicza (Instytut Architektury, 2015). Współpracuje z kwartalnikiem „Autoportret. Pismo o dobrej przestrzeni”. Projektantka przestrzeni wystawienniczych. Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Ślepy Maks
Wydawca: PWN
wysyłka: 48h
31,14
-31%
44,90 zł
Ślepy Maks – Łódzki Al Capone, Don Corleone z Bałut, żydowski Janosik… Maks Bornsztajn zwany Ślepym Maksem – jeden z największych polskich gangsterów. Przebiegły, sprytny i silny – król mrocznego półświatka Łodzi lat 20. i 30. dwudziestego wieku. Zaczynał jako kieszonkowiec, ale jego kariera błyskawicznie się rozwinęła. Dzięki korzystnym sojuszom z hersztami znaczących szajek szybko udało mu się zdystansować przestępczą konkurencję. Jego pomysłowość nie miała granic. Ten twardy gracz stanął na czele dintojry i otworzył Biuro Próśb i Podań, do którego zgłaszali się ubodzy mieszkańcy Łodzi. I tu zaczyna się historia prawdziwej miłości łodzian do Maksa, który - jak głosiła legenda - zabierał bogatym, pomagał biednym, wspierał oszukanych, a wyzyskiwaczy tępił. A jaka jest prawda?... W jego życiu było tak wiele zwrotów akcji, że w końcu legenda i fakty zlały się w jedną opowieść. Fenomen tej postaci jest nieodgadniony, a opowieści o niej - wciąż żywe. Ślepy Maks został między innymi bohaterem ballady, sztuki teatralnej i gier miejskich.
Okazja dla wydania tomu jest szczególna: przypadająca w 2016 roku dwudziesta rocznica śmierci uczonego, zbliżające się stulecie polonistyki KUL, na którym działalność naukowa Czesława Zgorzelskiego stanowi jedną z najznamienitszych kart, a także piętnastolecie konkursu im. Czesława Zgorzelskiego na najlepszą pracę magisterską, organizowanego przez Konferencję Polonistyk Uniwersyteckich.
Polskie skutery WFM Osa M50, M52
Wydawca: Wydawnictwo ZP
wysyłka: 48h
12,35
-35%
19,00 zł
Okres, w którym po II wojnie światowej w Polsce zajęto się konstrukcją i wytwarzaniem jednośladów zwanych z angielska skuterami (scooter) był dość krótki (przypadał na lata 1955-1967), jednak bardzo ciekawy i bogaty w wiele wydarzeń, w tym również sportowych, zapisując się trwale w historii powojennej motoryzacji. Jedyną fabryką, gdzie produkowano seryjnie polskie skutery była Warszawska Fabryka Motocykli (WFM), gdzie już w połowie lat pięćdziesiątych powstały prototypowe pojazdy o owadzich nazwach: Żuk, Bąk i Osa, z których jedynie Osa została skierowana do seryjnej produkcji. Produkcję skuterów próbowano również podjąć w zakładach podległych Centralnemu Zarządowi Przemysłu Wyrobów Precyzyjnych, czego wyrazem była prezentacja w 1957 roku prototypów dwóch lekkich skuterów o nazwach Odra 1 i Odra 2. Po przejęciu Warszawskiej Fabryki Motocykli przez Polskie Zakłady Optyczne (1964) prace nad następcą Osy, którym miał być skuter miejski noszący robocze oznaczenie M55, przejęła Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku, gdzie skoncentrowano produkcję motocykli klasy 125 ccm. W wyniku prac konstrukcyjnych powstały wersje M56 i M57, na bazie których w 1967 roku wykonano przedprototyp o nazwie Montana, wykorzystując zawieszenia obu kół i zespół napędowy z włoskiego skutera Lambretta 125. Pomimo, że Montana prezentowała się doskonale, oceniono, że małe zainteresowanie skuterami nie gwarantuje opłacalności produkcji, i dalsze prace decyzją Zjednoczenia Przemysłu Lotniczego przerwano. Tym samym zakończyła się historia polskich skuterów, przypadająca na wiek XX. Podobnie, choć nieco później, odeszły do historii ostatnie marki polskich motocykli. Polskie skutery WFM Osa M50, M52 to drugi zeszyt z cyklu, wydawanego w ramach serii TBiU, HISTORIA MOTORYZACJI.
Przedmiotem pracy jest przede wszystkim kompleksowa analiza procesów, jakie to­warzyszyły działaniom konserwatorskim obejmującym ochronę i opiekę nad za­bytkami w powojennym, ponadsiedemdziesięcioletnim okresie dziejów Szczecina. Oznacza to podjęcie problematyki związanej z materialnym dziedzictwem kulturo­wym miasta, jakie ocalało ze zniszczeń wojennych, w aspekcie tendencji i rozwią­zań, które towarzyszyły działaniom władz i służb konserwatorskich związanym z od­budową zarówno historycznego układu przestrzennego miasta, jak i jego zabytków. Główna kwestia poruszona w niniejszej publikacji dotyczy uwarunkowań, które miały wpływ na podjęty proces i sposób odbudowy Szczecina i jego zabytków oraz ja­kie to spowodowało konsekwencje dla zachowania i utrwalenia substancji zabytko­wej miasta. Dla znalezienia odpowiedzi istotne było określenie, czy w pierwszych la­tach powojennych w pełni zostały zdefiniowane i rozpoznane zabytki Szczecina sta­nowiące jego materialne dziedzictwo kulturowe, czy na podstawie dostępnego ma­teriału ikonograficznego oraz zachowanych reliktów zabytkowych budowli odnale­ziono jego wszystkie elementy. A w rezultacie także pokazanie, na ile ocalały walory zabytkowe zachowanych po wojnie budowli i układów przestrzennych tworzących w 1945 r. historyczne miasto pomimo dokonanych zniszczeń.
Czas debat jest pierwszą antologią zbierającą teksty polskiej krytyki artystycznej z okresu od końca wojny do zmierzchu socrealizmu. Artykuły zawarte w książce budują złożony i nieoczywisty obraz pola sztuki z lat 1945-1954, naświetlając z różnych stron kluczowe dla tej epoki dyskusje dotyczące m.in. mecenatu państwowego, czy też społecznej roli sztuki nowoczesnej. Książka zawiera przedruki 139 tekstów, które sproblematyzowane zostały w redaktorskich notach oraz rozbudowaną bibliografię. t.1. Upowszechnianie kultury i mecenat państwowy Ta część antologii porusza problem miejsca sztuk plastycznych w nowej rzeczywistości społeczno-politycznej, a tym samym w nowo utworzonym polu instytucjonalnym. Kluczowe zagadnienia w prezentowanych dyskusjach stanowią: mecenat państwowy oraz upowszechnienie kultury. Problemy te rozpatrywane są zarówno poprzez pryzmat powojennej sytuacji artystów, ich postulatów, jak i tworzonych w tym czasie instytucji, m.in. Ministerstwa Kultury i Sztuki, czy Instytutu Wzornictwa Przemysłowego. T.2. Realizm i formalizm Artykuły zebrane w drugim tomie poświęcone są kwestii rozstrzygnięć wewnątrzartystycznych związanych z pytaniem o „dobry obraz”. Przedrukowane teksty na różny sposób tłumaczą i definiują istotne dla tego czasu pojęcia realizmu i formalizmu oraz stawiają pytania o adekwatności języka artystycznego w świetle zmienionej sytuacji powojennej. Wydobywają również złożoność postaw artystycznych związanych z projektami sztuki nowoczesnej, ale również socrealizmu. T.3. Wektory geografii artystycznej, reinterpretacje tradycji, sylwetki Teksty składające się na trzeci tom odsłaniają inne wymiary przywoływanych uprzednio debat i problemów. Przedrukowane artykuły obrazują jak polscy krytycy, artyści i literaci postrzegali rozwój sztuk wizualnych po obu stronach żelaznej kurtyny, konstruując tym samym globalną geografię artystyczną. Ukazują również w jaki sposób, poprzez pryzmat bieżących dyskusji artystycznych, reinterpretowano tradycję sztuki polski. Przywołują również pojedynczych twórców, postaci najczęściej omawiane i najważniejsze z perspektywy ówczesnej krytyki artystycznej, które często wykraczają poza znany nam kanon. Prof. Marta Leśniakowska (IS PAN) w recenzji książki napisała: Lektura tych tekstów (...) jest więc równie pouczająca jak pasjonująca, gdyż za ich sprawą odsłania się dramaturgia mało lub zupełnie nieznanych faktów, wydarzeń i okoliczności towarzyszących sztuce. Agata Pietrasik (ur. 1985). Historyczka sztuki, absolwentka Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego. Jej zainteresowania badawcze dotyczą sztuki wczesnego powojnia oraz wzajemnych relacji pomiędzy estetyka, etyka i polityka. Stypendystka Niemieckiej Centrali Wymiany Akademickiej DAAD, autorka artykułów naukowych poświęconych sztuce lat czterdziestych. Piotr Słodkowski (ur. 1985). Historyk sztuki, absolwent Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego i Akademii Artes Liberales. Asystent w Katedrze Historii Sztuki Polskiej Najnowszej na Wydziale Zarządzania Kulturą Wizualną warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Współtwórca projektu i redaktor książki Przestrzeń społeczna. Historie mówione Złotego Grona i Biennale Sztuki Nowej (2014). Zajmuje się polską sztuką nowoczesną, szczególnie malarstwem po 1945 roku.
Na drogach Europy
Wydawca: Anagram
wysyłka: 48h
25,35
-35%
39,00 zł
Książka jest niezamierzoną kontynuacją moich wspomnień licealnych z lat 1954-1958 wydanych przez PIW w 2011 roku. Obecny tom obejmuje okres prawie 60 lat, od zakończenia liceum, aż do chwili obecnej. W książce pomieszane zostały dwa gatunki literackie: wspomnienia i autobiografia, w konsekwencji zawiera ona nie tylko zapis zdarzeń zachowanych w pamięci, ale również dokładne dane historyczne dotyczące mojej osoby i wydarzeń, których byłem świadkiem lub w których brałem udział.
Książka oparta na wspomnieniach dyplomatów, pracowników Ministerstwa Spraw Zagranicznych z lat 1989–1993, kiedy współpracowali z ministrem Krzysztofem Skubiszewskim. Autorami wspomnień są m.in.: Piotr Skubiszewski (brat ministra), Andrzej Ananicz, Iwo Byczewski, czy nieżyjący już Władysław Bartoszewski. Teksty kreślą sylwetkę ministra Skubiszewskiego, oddając zarazem atmosferę tamtych lat. Odsłaniają kulisy ówczesnych dokonań, których osiągnięcie było możliwe dzięki postawie służby publicznej i pracy dla kraju ponad partyjnymi podziałami.
Na kulturalnym froncie
Wydawca: IPN
wysyłka: 48h
33,29
-31%
48,00 zł
Tygodnik społeczno-kulturalny „Nowa Kultura", ukazujący się w latach 1950-1963, odegrał bardzo istotną rolę w życiu kulturalnym powojennej Polski. Dla historyka zajmującego się okresem PRL dzieje tego czasopisma sq doskonałym przykładem ilustrującym praktyki władz partyjnych, mające na celu podporządkowanie twórców interesom partyjnym. Autor analizuje kolejne fazy rozwoju pisma. W latach 1950-1955 tygodnik przekazywał oficjalną wykładnię polityki informacyjno-propagandowej ówczesnych władz wobec kultury. W latach 1955-1957 stał się ośrodkiem negującym dotychczasowe praktyki władz i aktywnie uczestniczył w dyskusjach literackich i społecznych, przechodząc swoiste katharsis. W 1958 t., po spacyfikowaniu przez władze w ramach rozprawiania się z rewizjonizmem w prasie, „Nowa Kultura" przybrała postać teoretyczno--socjologiczną, by ostatecznie stać się areną rozgrywek frakcyjnych i paść łupem grupy Mieczysława Moczara zwanej „partyzantami". Pomimo swych niedostatków „Nowa Kultura" w latach 1950-1963 była płaszczyzną tworzenia kultury i świadectwem pozycji, którą władze komunistyczne wyznaczyły twórcom i dziennikarzom.
Szczecin którego nie ma
Wydawca: Księży Młyn
wysyłka: 48h
30,44
-31%
43,90 zł
Żadne inne miasto w Polsce nie zmieniło tak swojego oblicza w ciągu ostatnich stu lat jak Szczecin. Wszystko przez niezwykle skomplikowaną historię. Dynamicznie rozwijający się przedwojenny Stettin zachwycał wielkością, monumentalnością budowli, rozmachem inwestycji. Tamtego miasta już nie ma. Alianckie naloty zniszczyły Stare Miasto i zakłady przemysłowe. Stocznia Vulcan, w której powstawały czterokominowe transatlantyki, czy fabryka Stoewera produkująca nowoczesne samochody zachowały się jedynie na starych fotografiach. Zniknęły dawne mosty, pomniki, wieże widokowe w parkach, restauracje, w których kwitło bujne życie towarzyskie. Nie ma już śladu po słynnych w całych Niemczech domach towarowych należących do Rudolfa Karstadta czy braci Horst. Także czasy późniejsze przyniosły zmiany. W 1981 roku w płomieniach ognia zniknęła słynna „Kaskada”, a w XXI wieku rozebrany został „Grzybek” – popularne miejsce spotkań szczecinian. Teraz znów możemy podziwiać te miejsca i obiekty. Zatrzymany na fotografiach czas pozwoli przenieść się do miasta, którego już nie ma.
Artykuły dr. Rafała Łatki, pomieszczone w niniejszym zbiorze, ukazują historię Kościoła katolickiego w ostatniej dekadzie „ludowej” Polski. Spojrzenie na lata 80. z kilku perspektyw przybliża nas do pełnego poznania dziejów PRL i opisania panującego wówczas systemu totalitarnego. Dzięki badaniom prowadzonym w aktach partyjnych, dokumentach bezpieki i archiwach kościelnych zyskujemy zróżnicowany obraz sytuacji Kościoła i dążeń władzy w schyłkowych latach komunistycznego reżimu. Dr hab. Filip Musiał prof. AI Zbiór artykułów autorstwa doktora Rafała Łatki (...) obejmuje najnowsze dzieje relacji państwowo-kościelnych w czasach PRL. Uwzględniono w nim zwłaszcza dekadę Gierka i Jaruzelskiego. Rozważania mają fundamentalne znaczenie dla zrozumienia specyfiki krakowskiego Kościoła, zwłaszcza w zakresie polityki komunistycznych władz wobec kardynała Karola Wojtyły i papieża Jana Pawła II. Analizę przeprowadzono przy wykorzystaniu aktualnego stanu badań i solidnej kwerendy źródłowej. Zaprezentowanym studiom przypadków towarzyszą próby syntetycznego spojrzenia. Interesujący sposób narracji zachęca do lektury naukowych tekstów zamieszczonych w tomie. Dr hab. Ryszard Gryz prof. UJK
Grupa ZERO-61 1961-1969
Wydawca: PWSFT
wysyłka: 48h
83,22
-31%
120,00 zł
Monografia Lecha Lechowicza obejmuje działalność artystyczną grupy Zero-61, która stanowiła wyjatkowy w polskiej fotografii przykład wieloletniej aktywności grupowej. W jej skład wchodzili: Roman Chomicz, Czesław Kuchta, Lucjan Oczkowski, Józef Robakowski, Jerzy Wardak, Wiesław Wojczulanis, Andrzej Różycki, Jan Siennik, Wojciech Bruszewski, Roman Dąbek, Michał Kokot i Antoni Mikołajczyk. Ich twórczość charakteryzowała szczególna postawa wobec fotografii jako medium. Czynili z niej użytek bez ogladania się na jakiekolwiek wzory, tradycje, estetyki i autorytety. Opisanej w publikacji artystycznej postawie opozycji wobec zastanych form, konwencji i zasad towarzyszył nieustajacy pęd ku poszukiwaniom i eksperymentom, a wynikajaca z tego głęboka ingerencja w obraz zarejestrowany na negatywie prowadziła do przedstawień niewerystycznych, sprzyjała budowaniu narracji często opartych na metaforyczno-symbolicznej poetyce, co doskonale ilustrują prezentowane w publikacji prace. Wiele z nich zostało opublikowanych po raz pierwszy, w szczególności w barwnej formie.
Tajemnice stanu wojennego
Wydawca: Zona Zero
wysyłka: 24h
27,71
-31%
39,90 zł
Wielkie ucieczki przywódców Solidarności, podziemna telewizja i nielegalne radio antykomunistyczne, puste półki, milczące telefony i konferencje prasowe Urbana, dramatyczne losy internowanych i napisy na murach „Wrona orła nie pokona” i „Junta juje”. Ile pamiętamy ze stanu wojennego? Posiedzenie Rady Państwa, podczas którego zatwierdzono przepisy prawne wprowadzające stan wojenny, rozpoczęło się 13 grudnia 1981 r. około 1.00 w nocy… w godzinę po formalnym wprowadzeniu przez RP stanu wojennego! Dekret o stanie wojennym przestudiowali prawnicy związani z Episkopatem. Kazimierz Barcikowski po wysłuchaniu zastrzeżeń strony kościelnej podniósł słuchawkę, zadzwonił do redakcji „Dziennika Ustaw” i zarządził: „Proszę artykuł ten i ten skreślić, resztę przenumerować od nowa”. Dlatego funkcjonowało kilka wersji dekretu, gdyż znaczna część nakładu zeszła z maszyn drukarni KGB w Moskwie w pierwszych dniach września 1981 r., a poprawki zostały wprowadzone 13 grudnia 1981 r. Internowano – bez żadnej decyzji sądowej – prawie 10 tysięcy ludzi, 400 osób nawet kilkakrotnie. Do legendy przeszły brawurowe ucieczki bohaterów Solidarności. Zbigniew Bujak mroźną zimą zostawił na rękach bezradnych esbeków jedynie kożuch, Zbigniew Romaszewski wiał jedynie w skarpetkach, Eugeniusza Szumiejkę wywożono w wózku dla umarlaków, a Jan Narożniak uciekał po piorunochronie z dachu wieżowca. Niezwykła była emisja radiowa nadana przez ekipę Jerzego Jastrzębowskiego 1 kwietnia 1983 r. przy ulicy Rakowieckiej, w pobliżu siedziby… MSW, która zawiera informację o rzekomym pogrzebie Wojciecha Jaruzelskiego. Odtworzono w niej nawet okolicznościowe salwy honorowe. Zakończono ją słowami: „Tak skona wrona”. Droga do mniejszego zła; Jak wykuwał się dekret; Niechciany Pielgrzym; Wymiar niesprawiedliwości; Goebbels stanu wojennego; Lojalka – wstydliwy dokument; Zanim powstała TKK; Najgłośniejsze ucieczki stanu wojennego – słowem: tajemnice stanu wojennego.
Oprawcy Zbrodnie bez kary
Wydawca: Capital
wysyłka: 48h
31,21
-31%
45,00 zł
W nowej książce Tadeusza M. Płużańskiego Oprawcy. Zbrodnie bez kary, odnajdziemy kontynuację tematów poruszonych w Bestiach a niekiedy rozwinięcie dramatycznych wątków historycznych o czasy współczesne. Znajdziemy opis haniebnych wydarzeń rozgrywających się w III RP, która nie stanęła na wysokości zadania. Nie tylko że nie rozliczyła winnych zbrodni na Polakach, ale stała się wręcz antytezą II RP. Tamta budowała, ta niszczy, tamta jednoczyła we wspólnym trudzie budowania dobra wspólnego - ta antagonizuje i demoralizuje. Dlatego kolejna książka Tadeusza M. Płużańskiego jest tak ważna dziś i dla przyszłych pokoleń Polaków. Jest jak kompas, który niezależnie od jego właściciela wyznacza ciągle ten sam kierunek. Dla Polski jest to kierunek ku wielkości, tak jak wielkimi okazali się bohaterowie opisani przez Tadeusza M. Płużańskiego.
Rodzina, tabu i komunizm w Polsce
Wydawca: Libron
wysyłka: 48h
28,60
-35%
44,00 zł
Tabu jest częścią życia każdej społeczności i nieustannie oddziałuje na rządzące nią normy, mając za zadanie – jak dowodziła Mary Douglas – redukcję wspólnotowego poczucia chaosu. Tabu było także integralną częścią doświadczenia życia w PRL, a studium wyobrażeń na temat tego, co nieakceptowane, niewygodne, budzące niesmak lub wstyd, pozwala nam zobaczyć dzisiaj lepiej praktyki postrzegane wtedy w kategoriach niepodważalnej społecznej normy. Losy „panien z dzieckiem” pokazują kolosalną siłę często szerszej niż nuklearna rodziny i jej przewagę nad jednostką w poststalinowskiej Polsce. Publiczne przepychanki w sprawie rozwodu dowodzą utrzymującego się napięcia pomiędzy pożądaniem nowoczesności i paraliżującym lękiem przed jego społecznymi konsekwencjami. Niezależnie jednak od tego, czy mowa o przerywaniu ciąży, biciu, rozwodach czy matkach samodzielnie wychowujących swoje dzieci, wszystkie wymienione wyżej mechanizmy o charakterze makrospołecznym i politycznym odcisnęły swoje piętno na osobistym doświadczeniu konkretnych osób, których świadectwa narracyjne, szeroko przywoływane w książce, wchodząc do dyskursu politycznego, eksperckiego i popkulturowego, odegrały ważną rolę w procesie negocjowania nowych granic między tym, co dopuszczalne, a tym, co nie uchodzi w polskiej rodzinie w PRL. Autorka stworzyła własny i oryginalny zestaw instrumentów badawczych, skonstruowała metody pozwalające na penetrowanie skomplikowanych zagadnień z zakresu historii społecznej i antropologii historycznej. Za ich pomocą bada normy społeczne i kulturowe oraz zwyczaje, które odbiegały od akceptowanego wzorca społecznego oraz od wzorca państwowego propagowanego przez władze. Bada proces tabuizacji i tabu w społeczeństwie, traktując je jako klucz pozwalający lepiej przyjrzeć się rodzinie w dobie PRL. Dzięki jej badaniom możemy inaczej ocenić skalę, charakter i skutki transformacji społecznej, jaka dokonała się po II wojnie światowej, a przed upadkiem systemu w 1989 roku w Polsce. Z recenzji prof. Andrzeja Chwalby Barbara Klich-Kluczewska – historyczka, adiunkt w Instytucie Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor wizytujący w University of Rochester (2010), członkini międzynarodowych grup badawczych Cliohres (2005–2010) i Physical Violence and State Legitimacy in Late Socialism (2011–2014), stypendystka projektu Sozialistische Diktatur als Sinnwelt (2009). Zajmuje się historią społeczno-kulturową dwudziestowiecznej Polski, historią prywatności i rodziny, historią kobiet i seksualności oraz mikrohistorią. Autorka książki Przez dziurkę od klucza. Życie prywatne w Krakowie w latach 1945–1989 (Warszawa 2005).
Kapitan Stefan Kulig Żołnierz Wyklęty Niezłomny
Wydawca: Poligraf
wysyłka: 48h
16,85
-15%
19,90 zł
Książka przedstawia historię kpt. Stefana Kuliga, ps. „Gorol” i „Wicher”. Niezłomnego Wyklętego Żołnierza ZWZ-AK, więźnia KL Auschwitz-Birkenau, Sachsenhausen, Ravensbrück, partyzanta PPAN, więźnia stalinowskiego.
Zapory żołnierze wyklęci Tom 1
Wydawca: Mireki
wysyłka: 48h
34,61
-31%
49,90 zł
Na początku czerwca 1945 roku „Zapora` poprowadził nas w Zamojskie, gdzie spotkaliśmy się z przyjacielem komendanta, słynnym „Podkową`. Po drodze rozbrajaliśmy mniejsze posterunki MO. Pamiętam, że wstąpiliśmy też do jakiegoś kościoła, w którym ksiądz podarował nam szkaplerze z Matką Boską. Potem w Janowie zabraliśmy Sowietom pięć studebakerów. Jeden z nich się zepsuł, więc „Zapora` kazał go spalić. W drodze powrotnej znowu rozbrajaliśmy mniejsze i większe poste¬runki MO, między innymi w Bychawie, Józefowie i Urzędowie. Był to okres naszej największej aktyw¬ności. Zdawało się, że „Zapora` chciał pokazać, kto tutaj naprawdę rządzi. Podczas zdobywania Bychawy ubezpieczałem oddział. Zaminowałem drewniany most od strony Lublina. W pewnej chwili nasz posterunek dał znać, że w stronę miasta jedzie jakiś samochód. Na rozkaz porucznika „Jagody` zdetonowałem most. Po chwili okazało się, że to jechał pluton „Renka`. Nasi ludzie musieli się więc przeprawiać przez rzeczkę. Do Józefowa weszliśmy w dzień targowy. Podjechaliśmy samochodami pod znajdującą się w rynku komendę milicji, wysiedliśmy, a władza, to znaczy MO, nie widząc szans na skuteczny opór, poddała się bez walki. Do ludności przemówił porucznik „Opal`. Potem dwóch funkcjonariuszy milicji, wskazanych przez mieszkańców Józefowa, otrzymało po parę kijów. Była to kara za ich złe zachowanie w stosunku do miejscowej ludności. Najsympatyczniej witano nas w Urzędowie. Nie bez powodu miasteczko to było przez ubowców nazywane Londynem. Najbliżsi nam byli mieszkańcy przedmieścia zwanego Bęczynem, gdzie zawsze można było liczyć na pomoc i wsparcie. Stąd pochodziło wielu chłopaków z naszego oddziału. Za to wszystko czerwona władza brała na mieszkańcach Bęczyna krwawy odwet – pacyfikowała, paliła i rabowała ich domostwa. (fragment książki)
1
/
2
/
3
/
4
/
5
... 164
Idź do strony:
Liczba wyświetlanych pozycji:
Uwaga!!!
Ten produkt jest zapowiedzią. Realizacja Twojego zamówienia ulegnie przez to wydłużeniu do czasu premiery tej pozycji. Czy chcesz dodać ten produkt do koszyka?
TAK
NIE
Oczekiwanie na odpowiedź
Dodano produkt do koszyka
Kontynuuj zakupy
Przejdź do koszyka